Spokojny wieczór zaczyna się w kuchni kilka godzin przed pójściem spać, od pory ostatniej kawy, godziny kolacji i tego, czy po kolacji kuchnia jest już zamknięta. Większość wieczornego pośpiechu nie bierze się z tego, co ląduje na talerzu, tylko z tego, kiedy. Kto wraca do domu po dziewiętnastej i dopiero wtedy zaczyna gotować, je późno i w biegu, a potem jeszcze sprząta. Kilka prostych nawyków porządkuje tę część dnia bez liczenia czegokolwiek.
Spis treści artykułu
Dlaczego wieczór zaczyna się od pory kolacji
Pora kolacji wyznacza rytm całego wieczoru. Kolacja zjedzona o osiemnastej zostawia czas na spacer, rozmowę, książkę albo spokojne przygotowanie rzeczy na jutro. Kolacja o dwudziestej pierwszej przesuwa wszystko, więc zmywanie, pakowanie drugiego śniadania i prysznic wypadają tuż przed snem.
Wiele osób przyjmuje prostą zasadę, że ostatni większy posiłek kończy się dwie, trzy godziny przed pójściem do łóżka. Tego odstępu nie trzeba liczyć co do minuty. Wystarczy, że kuchnia jest wtedy posprzątana, a reszta wieczoru zostaje dla domowników. Przy zasypianiu około dwudziestej trzeciej daje to kolację mniej więcej między dziewiętnastą a dwudziestą.
Najczęstszą przeszkodą jest powrót z pracy. Dojazd, zakupy po drodze i gotowanie od zera zjadają godzinę albo dwie, więc kolacja przesuwa się sama, choć nikt tego nie planował. Pomaga wtedy zmiana kolejności, czyli kolacja przygotowana wcześniej i podgrzana po powrocie.
Weekend zwykle rozbija ten rytm. Przy późnym śniadaniu, obiedzie o szesnastej i kolacji po dwudziestej drugiej niedzielny wieczór wygląda zupełnie inaczej niż czwartkowy. Kto chce, żeby wieczory w tygodniu były spokojne, dobrze robi, trzymając w sobotę i niedzielę porę kolacji przynajmniej zbliżoną do tej z dni roboczych. Przesunięcie o godzinę rzadko komuś przeszkadza, ale po przesunięciu o trzy godziny wieczorny rytm trzeba w poniedziałek układać od nowa.
Ostatnia kawa i inne napoje po południu
Kawa wypita późnym popołudniem to częsty powód, dla którego wieczorem trudno się wyciszyć. Wiele osób przesuwa więc ostatnią filiżankę na wczesne popołudnie, a później sięga po napoje bez kofeiny. Każdy reaguje inaczej, dlatego granicę najlepiej ustalić samemu, obserwując własne wieczory przez tydzień albo dwa.
Kofeina nie kryje się wyłącznie w kawie. Zawierają ją też czarna i zielona herbata, napoje typu cola, napoje energetyczne oraz czekolada, zwłaszcza gorzka. Popołudniowa herbata do ciasta i kawałek czekolady po kolacji składają się w sumie, której łatwo nie zauważyć, jeśli myśli się tylko o kubku kawy.
W wielu biurach popołudniowa kawa jest bardziej zwyczajem niż potrzebą. Przerwa o piętnastej, spotkanie z ekspresem w tle albo kawa do ciasta z okazji czyichś urodzin pojawiają się niezależnie od tego, czy ktoś ma na nią ochotę. Łatwiej zmienić nawyk, gdy na tę samą przerwę ma się przygotowany inny napój, niż gdy próbuje się z przerwy zrezygnować.
Popołudniowe zamienniki są proste i nie wymagają rezygnacji z ciepłego napoju. Sprawdzają się kawa bezkofeinowa, kawa zbożowa, napar z suszonych owoców, herbata z rooibosa, ciepła woda z cytryną i imbirem albo ciepłe mleko lub napój roślinny z odrobiną cynamonu. Kakao i gorąca czekolada do tej listy nie pasują, bo też zawierają kofeinę. Liczy się też sam rytuał, bo ciepły kubek w dłoni po kolacji wiele osób kojarzy z końcem dnia.
- Przez tydzień zapisuj godzinę ostatniej kawy i to, jak wyglądał wieczór.
- Policz także herbatę, napoje typu cola i czekoladę zjedzone po południu.
- Przesuń ostatnią kawę o godzinę wcześniej i obserwuj kolejny tydzień.
- Na późne popołudnie przygotuj zamiennik, który naprawdę lubisz, na przykład kawę zbożową albo napar owocowy.
- Zostań przy godzinie, po której wieczory wyglądają spokojniej, i trzymaj się jej także w weekendy.
Jaka kolacja sprzyja spokojnemu wieczorowi
Na wieczór lepiej sprawdza się kolacja lżejsza od obiadu, ciepła albo przynajmniej świeża, zjedzona przy stole, a nie przed ekranem. Po obfitym, tłustym daniu wiele osób czuje ciężkość, która nie pomaga w wyciszeniu. Porcja wielkości zwykłego talerza, z warzywami, pieczywem albo kaszą i dodatkiem, który syci, zwykle wystarcza do rana.
Dobrą kolację da się przygotować w kwadrans albo podgrzać z wcześniej ugotowanego zapasu. Kilka takich kolacji często pojawia się w domowych jadłospisach.
| Zamiast | Można zjeść | Czas przygotowania |
|---|---|---|
| pizzy zamówionej o dwudziestej pierwszej | omletu z warzywami i kromki pieczywa | około 15 minut |
| resztek obiadu zjedzonych na stojąco | zupy krem podgrzanej z zapasu | około 5 minut |
| chipsów przed telewizorem | kanapek z pastą z ciecierzycy i ogórkiem | około 10 minut |
| dużej porcji makaronu z ciężkim sosem | kaszy z pieczonymi warzywami i jogurtem | około 10 minut z gotowych składników |
| słodkich bułek z piekarni | twarożku ze szczypiorkiem i rzodkiewką | około 10 minut |
Czasy w tabeli dotyczą sytuacji, w której podstawowe składniki są już w lodówce. Przy kolacji najwięcej czasu zabierają zwykle decyzja, co zjeść, i zakupy po drodze, a mniej samo gotowanie. Lista trzech, czterech ulubionych kolacji przypięta do lodówki skraca jedno i drugie.
Kolacja zmienia się też z porą roku. Jesienią i zimą lepiej sprawdzają się ciepłe dania, takie jak zupa dyniowa, krem z pieczonej papryki albo kasza z duszonymi warzywami. Wiosną i latem chętniej sięga się po chłodnik, sałatkę z młodymi ziemniakami, pomidory z mozzarellą czy kanapki z rzodkiewką i szczypiorkiem. Warzywa sezonowe są wtedy łatwo dostępne na targach i w sklepach, a kolacja z nich nie wymaga długiego gotowania.
Wieczorne przekąski. Skąd się biorą i jak je ograniczyć
Podjadanie po kolacji rzadko wynika z głodu. Częściej towarzyszy serialowi, przewijaniu telefonu albo zmęczeniu po długim dniu. Paczka orzeszków otwarta o dwudziestej drugiej przedłuża kolację o godzinę, a kuchnia pozostaje otwarta do późna.
Pomaga umowna godzina, po której kuchnia jest nieczynna, wyznaczona wspólnie z domownikami. Pomaga też kolacja na tyle sycąca, żeby nie trzeba było jej uzupełniać, oraz przekąska zaplanowana zamiast przypadkowej. Najlepiej, żeby słodycze i słone przekąski nie leżały na widoku, bo to, co stoi na blacie, znika najszybciej.
W domach z dziećmi wieczór ma jeszcze jeden punkt, czyli kolację najmłodszych. Jeśli dzieci jedzą o osiemnastej, a dorośli o dwudziestej, kuchnia pracuje dwa razy i wieczór się wydłuża. Wspólna kolacja o jednej porze, nawet jeśli dorośli dokładają sobie później herbatę, skraca czas spędzony przy garnkach. Daje też okazję do rozmowy, na którą w ciągu dnia zwykle brakuje czasu.
- Stała godzina kolacji w dni robocze, zapisana w kalendarzu jak każde inne spotkanie.
- Ostatnia kawa wcześnie po południu, później napoje bez kofeiny.
- Jedna przekąska na wieczór, przygotowana z wyprzedzeniem, na przykład owoc albo jogurt.
- Kuchnia posprzątana zaraz po kolacji, a nie tuż przed snem.
- Słodycze i chipsy schowane w szafce, nie na blacie ani przy kanapie.
- Kolacje na kilka dni zaplanowane w weekend razem z listą zakupów.
Wieczór przy późnych powrotach z pracy
Osobom, które wracają do domu po dziewiętnastej, najwięcej daje przeniesienie gotowania na inną porę dnia. Część gotuje w weekend dwa, trzy dania i dzieli je na porcje. Inni zostawiają w lodówce składniki pokrojone dzień wcześniej, a kolejni korzystają z posiłków dostarczanych na cały dzień.
Plan kolacji na cały tydzień zajmuje kwadrans w niedzielę, a oszczędza codziennego zastanawiania się po powrocie z pracy. Wystarczy zapisać pięć kolacji na dni robocze, sprawdzić, co jest w lodówce i zamrażarce, i zrobić jedną listę zakupów. Dwa dania z tego planu dobrze ugotować od razu w większej ilości. Jedna porcja zostaje na kolejny wieczór, a druga trafia do zamrażarki na dzień, w którym nic nie idzie zgodnie z planem.
Kto dojeżdża do pracy z Gdyni do Gdańska albo w przeciwnym kierunku i wraca do domu późno, często nie ma już siły na gotowanie. Dla części takich osób wygodnym rozwiązaniem jest dieta pudełkowa w Gdyni, czyli zestaw posiłków na cały dzień, łącznie z kolacją, dostarczany w nocy albo wczesnym rankiem. Catering Fit Apetit dowozi zestawy między północą a 8:00 rano, więc wieczorem kolacja czeka w lodówce i wymaga najwyżej podgrzania. Opakowania nadają się do mikrofalówki, a zestaw ma od 1 do 5 posiłków zależnie od wariantu.
Taki układ usuwa najczęstszą przeszkodę, czyli brak czasu na przygotowanie kolacji o rozsądnej porze, ale dobrych nawyków nie zastępuje. Godzinę ostatniej kawy i zamknięcia kuchni każdy ustala nadal sam. Kto chce sprawdzić, czy gotowe kolacje pasują do jego wieczorów, może zacząć od zestawu próbnego na 1 do 3 dni, który jest płatny i dostępny dla każdego.
Najczęstsze pytania o kolację, kawę i wieczorne przekąski
O której zjeść kolację?
Wiele osób kończy kolację dwie, trzy godziny przed pójściem do łóżka. Przy zasypianiu około dwudziestej trzeciej oznacza to kolację między dziewiętnastą a dwudziestą, co zostawia czas na posprzątanie kuchni i spokojny wieczór.
Do której godziny pić kawę?
Wiele osób wypija ostatnią kawę wczesnym popołudniem, a później sięga po kawę bezkofeinową, zbożową albo napar owocowy. Granicę najlepiej ustalić samemu, obserwując przez tydzień, jak wyglądają wieczory przy różnych godzinach ostatniej filiżanki.
Co zjeść, gdy głód przychodzi późnym wieczorem?
Sprawdza się coś niewielkiego i przygotowanego wcześniej, na przykład jogurt naturalny, owoc albo kromka pieczywa z twarożkiem. Taka przekąska zajmuje chwilę i nie otwiera kuchni na kolejną godzinę.
Jak przestać podjadać przed telewizorem?
Pomaga stała godzina zamknięcia kuchni, kolacja na tyle sycąca, żeby nie trzeba jej było uzupełniać, oraz przekąski schowane w szafce zamiast na stoliku. Zaplanowana przekąska zastępuje wtedy przypadkową paczkę chipsów.
Czy da się zjeść ciepłą kolację, wracając po dwudziestej?
Da się, jeśli kolacja powstaje wcześniej. Wystarczy danie ugotowane w weekend i podzielone na porcje, składniki przygotowane dzień wcześniej albo posiłki dostarczone rano, które wieczorem wystarczy podgrzać.
Artykuł sponsorowany
